Jurajskie bieganie

Majówka upłynęła nam na bieganiu. Spędziliśmy trzy cudowne dni niedaleko Częstochowy, gdzie w pięknych okolicznościach przyrody mieliśmy okazję potrenować z naszymi psami. Na starcie tym razem stanęło pięć naszych charcików włoskich.

Dwa dni treningu to świetna okazja, żeby porządnie rozbiegać psy przed zawodami. Dzięki temu wiemy też, który pies potrzebuje więcej uwagi w przygotowaniu do zawodów. Świetnie poszło najmłodszym siostrom – Umie i Uhurze, które obie biegły w parze z Taffy. To były bardzo równe i bardzo dobre biegi na które patrzyliśmy z wielką przyjemnością.

Na miejscu był również synek naszej Fifi – Sheridan, który próbował swoich sił i wystartował w parze razem ze swoją mamą. Fifi dawno nie biegała, ale poradziła sobie na parkurze naprawdę świetnie, dlatego być moze oprócz toru pojawi sie wkrótce także na jakimś coursingu.

 

Nawiguj